O istotach Matrixu…

…oraz rzekomych „jasnowidzeniach”, które nimi nie są, a jedynie hologramami podsuwanymi przez różne istoty.

„Kogo naprawdę wzywamy, kiedy prosimy naszych „przewodników i aniołów” o pomoc?

Mogą to być fałszywe istoty światła, które ukazują się jako anioły i pomocnicy ze świata astralnego. Typy te zazwyczaj chcą czegoś w zamian.

Obecnie, gdy zasłony iluzji rozpuszczają się, dowiadujemy się, że NIE WSZYSCY z naszych tak zwanych „przewodników” mają na uwadze nasze najwyższe dobro.

Kogo tak naprawdę wzywamy, gdy prosimy naszych „przewodników i aniołów” o pomoc?

Istnieje Fałszywa Matryca Światła, jak również istoty udające archaniołów, przewodników i „panów” światła.

Wprowadzono bardzo sprytne zamieszanie z terminem „przewodnicy duchowi”. Wiele osób oddało swoją moc, by oddawać hołd istotom „światła”, które mogą, ale nie muszą być dobroczynne.

Nawet Lucyfer jest zwiastunem światła, ale czy chcesz, żeby Lucyfer był twoim przewodnikiem?

🌿 Prawdziwe pytanie brzmi:

Dlaczego oddajemy naszą moc komuś poza nami❓

Wydaje się, że istoty uwięzione w królestwie astralnym zrobią wszystko, aby wyżywić się z naszej energii…włączając w to przesłania, które wydają się być pełne miłości i światła i rzekomo mają na względzie nasze najlepsze interesy.

Większość z tych metod oszustwa będzie zawierała głównie duchowe „prawdy”, które mogą cię pochwycić i zawierać jedną rzecz, która od razu wyczerpie twoją energię.

Wiele razy istoty te będą przedstawiać się jako przewodnicy duchowi, którzy twierdzą, że pomagają wam w trakcie waszej wędrówki po drabinie duchowego wzrostu.

Przykładami mogą być tu sugestie dotyczące konkretnej duchowej praktyki, która pozwoli im związać się z Twoją energią i istoty takie będą Cię prosiły, abyś medytowała na ich obrazie w trzecim oku lub doprowadzą Cię do modlitwy do nich o pomoc.

Te taktyki są bardzo podobne do doktryn religijnych.

Inne sztuczki obejmują ciągłą fałszywą nadzieję, która może obejmować podawanie konkretnych dat na wielką transformację lub „wydarzenie”.

Jeśli są oni podłączeni do Twojego systemu czakr, mogą bardzo łatwo wszczepiać Ci „wizje”, których będziesz bronić, ponieważ pochodzą one z twojego własnego trzeciego oka.

To nieustannie powoduje rozczarowanie, które może prowadzić do pojawiania się negatywnej energii i depresji.

Innym przykładem jest to, że mogą doprowadzić Cię do życia w określonym miejscu pod pozorem „zadania do wykonania”, a które nie jest dobre dla Twojej energii, co wprowadza zamieszanie w miarę, jak twoje wibracje wciąż spadają.

Wielu ludzi twierdziło, że widziało Jezusa osobiście w stanie objawienia lub gdy pojawił się przed nimi wniebowstąpiony mistrz.

Niektórzy ludzie widzą te istoty w trzecim oku w stanie medytacji lub mają sny o nich. Czasami te istoty faktycznie wchodzą do trzeciego oka.

❗Fałszywe istoty światła z łatwością imitują uczucie miłości i „powrotu do domu” podczas tego rodzaju kontaktu, zabierając Ci energię i odbijając ją z powrotem.

Ta fałszywa miłość, którą projektują, jest rozpoznawalna, ponieważ jest to ta sama taktyka, której używali, by oszukiwać dusze, aby wielokrotnie pozostawały w cyklu reinkarnacji.

🌿 Zdecydowanie istnieją istoty z prawdziwego światła – poza demiurgiem, które pomagają nas prowadzić.

🌿 Prawdziwe istoty światła NIGDY NIE POWIEDZĄ CI, CO MASZ ROBIĆ.

Nie wolno im bezpośrednio ingerować w ludzkość, dopóki planeta nie będzie zagrożona zniszczeniem przez broń nuklearną.

🌿 NIGDY nie wskoczyliby w Twoje trzecie oko, splot słoneczny ani inny wir energii.

Ponieważ wszyscy jesteśmy aspektami Źródła, my jako Źródło nie potrzebujemy żadnej zewnętrznej ochrony.

Uznawanie, że jakakolwiek istota jest większa od ciebie, automatycznie prowadzi do oddania jej mocy przez samo myślenie, że Ty jesteś niższa od tej istoty.

Nie znaczy to jednak, że nie możesz wezwać swojego prawdziwego zespołu wyższej jaźni do uzyskania odrobiny pomocy. Jednak przywołanie odrobiny pomocy a oddawanie mocy do opanowania własnej matrycy to dwie różne rzeczy.

🌿 Największym strachem fałszywych istot świetlnych jest dla nich nasze uświadomienie sobie, że jesteśmy fraktalnym aspektem Stwórcy / Źródła, który ma zdolność tworzenia rzeczywistości i manifestowania się z energii tła organicznego (próżni).

Nie chcą, abyśmy uświadomili sobie, że żywią się naszą energią Źródła, ponieważ jesteśmy dla nich ostatnią pozostałością NADZIEI NA PRZETRWANIE, ponieważ są odłączeni od energii Źródła.

Musimy jedynie uwierzyć w to, kim i czym jesteśmy, a bariery zaczną się rozpadać.

Podobnie jak wszystko inne, również i to wymaga intencji, poświęcenia i wiary w siebie.

Jedyne na co możemy liczyć, to nasza prawdziwa istota, a najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla siebie, jest BYCIE TĄ ESENCJĄ.

🌿 Nasze ciała fizyczne mają niesamowitą zdolność rozpoznawania, uczenia się i słuchania wskazówek ciała. Te wskazówki są ważne.

Kiedy coś nie jest w porządku, zastanów się całym sercem nad tym, co może Ci powiedzieć ów rzekomy przewodnik.

Możesz także dokonać unieważnienia „opieki strażnika” żądając, aby wszelkie istoty, które nie są twoim największym dobrem na poziomie, na jakim obecnie się znajdujesz, opuściły Twoje pole energetyczne❗

Kontynuuj odcinanie wszelkich podłączeń, które są wpięte w Ciebie, a które nie są dla Ciebie w żaden sposób korzystne.”

Na podstawie przekładu Agnes Linden wg Michelle Walling.

Jak (nie)projektować swojej rzeczywistości. Doświadczenie Schrödingera.

Jednym z elementów podczas pracy z uwalniającą Metodą Timeless, jest zidentyfikowanie i odesłanie tzw. bytów holograficznych prosto do światła Źródła.

Ostatnio zostałem zapytany przez kolegę, czy w nie wierzę. I w tym momencie przypomniałem sobie czasy w których aktywnie zajmowałem się metodami kwantowymi i powrócił do mnie słynny eksperyment Schrödingera i jego kot…

… który w jednym i tym samym momencie JEST ŻYWY I MARTWY. Więcej na temat samego eksperymentu TUTAJ.

Poprzez pewną analogię do eksperymentu, ośmielam się sądzić, że „byty” również jednoczenie SĄ I ICH NIE MA. 😉

physics-3864563_960_720Źródło: Free images from https://pixabay.com

Rzecz polega na tym, że dany obiekt przyjmuje wszystkie możliwe stany w tym samym momencie, czyli znajduje się w stanie superpozycji… w stanie, gdy dostępne są nieskończone zbiory możliwości.

Polecam przy okazji krótki film o doświadczeniu Younga.

Zatem jeśli wierzysz w byty… one się pojawiają, a gdy uznasz, że nie istnieją… to ich nie ma.

Generalnie, jeśli chodzi o tzw. rzeczywistość, możesz się tym bawić na własnych zasadach pod warunkiem, że z wielu możliwości (superpozycji) wybierzesz zabawę taką, która jest w Twoim wykonaniu możliwa.

Jeśli zaś uznasz, że rzeczywistość nie jest zabawą, lecz poważną grą, wówczas fundujesz sobie ciężką tyrkę na własne życzenie.

Cokolwiek uznasz za właściwe, aby stan superpozycji zmienił się w stan „fizycznie namacalny”, musisz to zrobić z głębi serca i pełni świadomości.

Nie wystarczy ot tak sobie powiedzieć, że tak jest. To tak nie działa.

Możesz klepać swoje cudowne pozytywne życzenia jak mantrę, a i tak pojawi się to, w co naprawdę głęboko wierzysz, a nie to co „wyklepujesz”.

Wiem, że to bywa frustrujące i dość paradoksalne… Ale im bardziej czegoś chcesz, tym bardziej tego nie chcesz. Ponieważ chcąc czegoś mocno i desperacko tu na zewnątrz… w głębi siebie od razu przyznajesz, że tego nie masz i wydajesz komunikat: „tego nie ma”.

Dlatego też, gdy pracuję z klientem, który jest święcie i głęboko wierzący w byty, to nie nawracam go i nie trąbię mu o superpozycji. Uznaję, że skoro uważa, iż w jego przestrzeni są „byty”, to staję się o b s e r w a t o r e m jego postrzeganej i projektowanej „rzeczywistości”, aby móc z nim skutecznie pracować. Wtedy i ja mogę je „dostrzec”. 🙂

Jest to święte prawo i wolna wola każdego z nas, by wyznawać własny system wartości i wyświetlać swój własny film.

Więcej artykułów na temat metody Timeless znajdziesz TUTAJ.

BycikŹródło: Free images from https://pixabay.com

Holograficzne kamertony emocji. Uwolnienie. Samodzielna praktyka.

Kto interesuje się muzyką bądź terapiami naturalnymi, wie że w celu strojenia instrumentu (lub przywracania równowagi ciała) można użyć kamertonów o odpowiednim rezonansie. Jednak nie o strojeniu jako takim jest ten artykuł. Jeśli nie wiesz, jak wygląda kamerton (nie każdy musi wiedzieć 😁), poglądowe zdjęcie zamieściłem pod wpisem.

Być może w szkole na zajęciach fizyki przeprowadzaliście to doświadczenie. Kiedy postawimy w pewnej odległości od siebie dwa takie same kamertony (tj. o jednakowej częstotliwości rezonansowej) i jeden z nich uderzymy, zaczyna on wydawać dźwięk o określonej wibracji. Drugi kamerton stojący obok – mimo, że nie został uderzony – po pewnym momencie zaczyna wibrować tak samo, jak wzbudzony wcześniej kamerton.
Dlaczego?
Ponieważ mają ten sam rezonans!

Przełóżmy to teraz na „język ludzki”

Załóżmy, że dwie różne osoby usłyszą taką samą niezbyt przyjemną wiadomość. Dlaczego jedna z nich się zdenerwuje, a druga zupełnie na nią nie zareaguje?
Jeżeli jakaś „denerwująca” wiadomość sprawia, że zaczynamy drgać w takiej samej częstotliwości jak ta wiadomość, to może to znaczyć, że mamy w swojej przestrzeni energoinformacyjnej TAKI SAM typ holograficznego „kamertonu” jaki zawiera ta wiadomość.

W przypadku osób, które nie posiadają w swoim polu energoinformacyjnym takiego „kamertonu”, wiadomość ta przepłynie przez nie jak przez sito, nie wzbudzając reakcji, inne zaś osoby mogą dostać tzw. „szewskiej pasji”.

Pewne teorie mówią (oczywiście ile osób, tyle teorii 😁), że takie holograficzne kamertony mogły w nas zostać celowo zaimplantowane przed urodzeniem lub później, byśmy mając w sobie takie „urządzenie” wzbudzające negatywne emocje tracili i oddawali swoją energię. Kwestia tego, kto lub co i w jakim celu mógł ewentualnie to zrobić, to temat na zupełnie inną pogadankę.

Czy możemy sobie w takiej sytuacji pomóc?
Ponieważ dano nam wolną wolę, warto o tym pamiętać i uwalniać się od tego rodzaju zbędnych balastów. Nie musisz być żadnym cudotwórcą czy guru, by tego dokonać, każdy to potrafi.

Mogę zaproponować Ci ćwiczenie, które zmierza do uwolnienia od „kamertonów”.
Ponieważ jest ono proste i skuteczne, możesz je przeprowadzić zupełnie samodzielnie, jeśli jednak mimo wszystko za pierwszym razem potrzebujesz pomocy i prowadzenia, możesz się ze mną skontaktować.

Ćwiczenie to wykorzystuje pewne elementy Metody Timeless, której nie musisz wcale znać, by je przeprowadzić (w odróżnieniu od poniższego ćwiczenia, Metoda Timeless pozwala pozbyć się „sprawców”, którzy niektóre „kamertony” nam w ciele zostawili).

Kiedy poczujesz w sobie wzbudzoną negatywną emocję (lub taka emocja pojawi się na wspomnienie jakiejś sytuacji), jeśli tylko masz możliwość, to znajdź sobie spokojne, wygodne miejsce, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał, wyłącz telefon i co tam jeszcze masz wokół siebie brzęczącego. 😉 Oceń natężenie swojej emocji w skali od 0 do 10 (gdzie 0 to brak tej emocji, a 10 to poziom nie do wytrzymania).

Weź kilka głębokich oddechów, zamknij oczy (jeśli potrzebujesz).

Kieruj się pierwszym odczuciem – zadaj sobie pytanie, w którym miejscu w moim ciele lub w przestrzeni wokół ciała zlokalizowany jest holograficzny kamerton (lub kamertony), który zareagował na kamerton zewnętrznej sytuacji.
Lokalizacje mogą się wydawać czasem niedorzeczne, ale nie przejmuj się tym zupełnie.
Jeśli zlokalizujesz w pierwszym odczuciu kamerton nawet na czubku pięty, to też jest OK – to tylko umowny wzorzec informacyjny.

Kiedy zlokalizujesz taki kamerton lub grupę kamertonów, mentalnie wyjmij je z siebie.
W swojej przestrzeni otwórz umowny, jednorazowy portal do Światła Źródła – poza Matrix – i wyrzuć tam kamertony (Źródło wie, co z nimi począć, nic nie musisz dalej robić), a następnie dokładnie zamknij portal i pozwól mu zniknąć.

Jeżeli chcesz, możesz wypełnić „dziury” po kamertonach czystym światłem (ja preferuję Światło Źródła).

Jeśli Cię to ciekawi, po przeprowadzeniu ćwiczenia ponownie określ natężenie swojej emocji w skali od 0 – 10. Zaobserwuj odczuwaną zmianę. Czasem pojawia się ona momentalnie, a czasem po kilku minutach. Zwróć uwagę, co teraz czujesz?

Powodzenia w uwalnianiu! ❤️

Pozdrawiam
Paweł

tuning-fork-1906404_960_720Źródło: Free images from https://pixabay.com


Zaprezentowana powyżej procedura jest wyłącznie autorską interpretacją podejścia do kwestii emocji i nie zastępuje oficjalnie uznanej diagnostyki i medycznych metod terapeutycznych.