BYTY, A ENERGIA ŻYCIOWA I FINANSOWA

bullion-1744773_1920.jpgŹródło: Free images from https://pixabay.com

Kiedy jesteś dzień w dzień okradana(-y) ze swojej energii życiowej przez różnego rodzaju byty i istoty, z których istnienia nawet możesz sobie nie zdawać sprawy, jesteś okradana(-y) praktycznie w każdym aspekcie swojego życia. To utrata płynności, tzw. flow, swobody przepływu energetycznego, blokady i pustki. To nie tylko obniżone samopoczucie, smutek, przygnębienie, brak ochoty do działania wynikające z takiej utraty, to również zachwianie w równowadze zdrowotnej i finansowej. W wyniku takich kradzieży powstają pustki energetyczne w różnych przestrzeniach, które do pewnego momentu są kompensowane „przerzucaniem” Twojej energii życiowej z zasilania innych aspektów, natura zawsze dąży do równowagi. Zaburzenia przepływu skutkują też blokadami w przepływie energii w ciele lub przestrzeni, z czym doskonale radzą sobie osoby stosujące np. akupunkturę czy Feng-shui. Oczywiście do czasu, gdy i tam nie wyczerpią się zapasy – albo w wyniku kompensacji braków albo w wyniku pojawienia się kolejnego pasożyta również w tym miejscu. Wtedy i na tym polu zaczynają się pojawiać niedobory, z początku na planie energetycznym, a następnie manifestujące się na planie fizycznym, czyli w codziennym życiu.

Jednym ze sposobów radzenia sobie z tym jest ustalenie przyczyny takiego stanu, czyli ustalenie „sprawcy” stojącego za pojawianiem się takiego drenażu energetycznego. Od razu zastrzegam, że wytropienie jednego, tego pierwszego pasożyta nie załatwi sprawy, a przynajmniej nie na długo. Dlaczego? Otóż w pierwszym szeregu zazwyczaj podstawiane są tzw. „pionki”, szeregowi „pracownicy”, którzy wykonują pracę okradania nas dla swoich ukrytych „mocodawców”, którzy mogą formować ogromne, rozbudowane struktury kradzieży, pochłaniające niewyobrażalne wręcz ilości naszej energii. Usunięcie „pionka” starcza na krótko albo czasem na moment, ponieważ jest on szybko zastępowany nowym trybikiem w całej tej machinie. Należy dotrzeć do „szefa wszystkich szefów” w zlokalizowanej strukturze pasożytniczej i zneutralizować ją w całości, aby nie mogła zostać za moment odbudowana. Kolejnym krokiem w trakcie sesji, po ujawnieniu takich struktur jest zerwanie nimi wszelkich zobowiązań i umów (co również należy zrobić wielopoziomowo, ponieważ spryt tych pasożytów jest niewyobrażalny) i zneutralizować ich wpływ poprzez odpowiednie usunięcie ze swojej prywatnej przestrzeni. Po takiej „operacji” – zgodnie z prawem Wszechświata – wraca do Ciebie skradziona przez daną strukturę pasożytniczą energia – fragmenty Duszy. Im bardziej była rozbudowana struktura, tym większy odczuwasz stopień zwrotu, zwykle momentalnie, choć zdarza się, że potem jeszcze przez jakiś czas wraca do Ciebie energia z innych wymiarów, do których była dystrybuowana.

Kiedy nauczysz się, jak regularnie dbać codziennie i bez wysiłku w ten sposób o swoją przestrzeń (a jest to bardzo proste), zupełnie „znikąd” zaczyna się pojawiać wewnętrzny spokój, wyciszenie, poprawia się nastrój, pojawia się dobrostan, w życiu stopniowo coraz bardziej zaczyna się układać, ni z tego ni z owego dostajesz zlecenie, jakąś pracę, ktoś coś ofiaruje, zakładasz jakąś ciekawą działalność…możliwości się niezliczone. Nie wymyślam tego, opisuję doświadczenia osób, które przeszły taki proces i regularnie dbają o swoją higienę energetyczną.

Wróciła TWOJA skradziona energia, która teraz zamiast dla nie wiadomo kogo, TERAZ zaczyna pracować DLA CIEBIE. 🙂

Chcesz dowiedzieć się więcej, zapraszam na: https://pawellyszczyk.wordpress.com/uwalnianie-metoda-timeless/