Nie karm Matrixu własną energią…

time-2801595_960_720Źródło: Free images from https://pixabay.com

Podobnie jak inne portale, również i „Fejs-bóg” jest elementem Matrixu, egregorem (czyli tak naprawdę bytem, a już ten jest wyjątkowo żarłoczny 😉 ), który zasilany jest energią emocji milionów ludzi. Analogicznie do świata astralnego, w tymże Matrixie uwidocznionym częściowo (dla naszych oczu) za pomocą naszych ekranów ludzie pobudowali swoje własne przestrzenie – profile, grupy, fanpage – swoje małe „domki”, w których sobie gospodarują, bawią się, a nawet pracują lub głoszą pewne idee (co akurat jest jakimś w miarę pożytecznym pomysłem na wykorzystanie tego egregora, niech nie tylko on nas wykorzystuje 😉 ). Otóż masz już ten swój „fejsbukowy domek”, który stanowi Twoją przestrzeń energetyczną. Umieszczasz post, który uznajesz za warty umieszczenia. Staje się on momentalnie Twoją kolejną podprzestrzenią energetyczną, Twoim kolejnym mini-domkiem. Kiedy zapraszasz gości do swojego fizycznego, prawdziwego domu składającego się ze ścian, mebli i innych sprzętów, wcześniej dbasz o porządek w nim (załóżmy, że tak jest 😉 ) i chcesz aby panowała w nim jak najfajniejsza, przyjemna energia. Jak się czujesz i co zrobisz, gdy jeden czy kilku z zaproszonych gości nagle zacznie się awanturować czy wyzywać Cię? Zapewne pokażesz mu drzwi i dasz do zrozumienia, że nie pozwalasz, aby zakłócał energię i harmonię miejsca, w którym przebywasz. Podobnie jest również w tych „fejsbukowych domkach”, stanowią one w tym całym Matrixie Twój energetyczny wycinek przestrzeni. Kiedy panuje w nim lekka, przyjemna energia, czujesz się dobrze, inni czują się dobrze, a egregor portalu tak naprawdę otrzymuje znikome dawki energii (bo nie oszukujmy się, zawsze dostaje mniej lub więcej, nawet teraz kiedy to czytasz i ja to piszę, bo poświęcamy swój czas-energię, który możesz wykorzystać na kontakt z bliskimi lub bardziej pożyteczne zajęcia 😉 ). Kiedy pojawi się tzw. hejter i zamieści np. obelżywy komentarz, zwykle rozpętuje się dyskusja. To moment, kiedy egregor zaciera rączki, bowiem zaczyna się czas dużego posiłku. Energetycznego. Z energii ludzi, którzy uwikłali się np. w udowadnianie sobie, „ze moja racja jest bardziej mojsza, niż twojsza”. Co można zrobić, gdy ktoś „z butami” wtargnie w Twoją przestrzeń? Można nie wdawać się w burzliwą dyskusję, bo z jakiej racji masz zapewniać satysfakcję wypowiedzi niechcianemu w Twojej przestrzeni gościowi Twoim własnym kosztem? No dobra, ale będą zapewne kontynuować ją inni. W Twojej przestrzeni zresztą, więc po co Ci to? Można usunąć „szkodnika”, by nie kalał Twojej przestrzeni, można w ogóle zamknąć „mini-domek” (skasować post), by w Twojej przestrzeni nie toczyła się dalej burza energetyczna. Możesz też w ogóle opuścić to całe terytorium portalu (co często uważane jest za krok radykalny) albo – jeśli np. używasz tego miejsca do pracy – nauczyć się żyć w tym wycinku Matrixu w sposób jak najbardziej racjonalny, w taki sposób, aby jak najmniej karmić egregora, a zamiast tego sprawić, abyś Ty i inni odnieśli jak najwięcej przyjemności i korzyści z przebywania w tym miejscu. „Fejs-bóg” to mini-Matrix (skrzywione odbicie), a życie to duży Matrix (w którym zawiera się ten mały …”jako w niebie tak i na Ziemi”), więc jeśli nie możesz z niego wyjść, to możesz zadbać o jak największy komfort w przebywania w nim i nie karmić sztucznie wygenerowanymi emocjami ani jednego ani drugiego. Wtedy zachowasz energię dla siebie i przestaniesz go karmić. Powodzenia! 🙂

Inne: Jak dać sobie radę z bytami

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s