Sieć powiązań i reakcji po sesji kwantowej

Dlaczego po sesji technik kwantowych (dwupunkt, synchronizacja kwantowa, matryca energetyczna i inne) dzieją się „dziwne rzeczy” ?

Sieć dużaJeżeli komuś wydaje się, że sesja z użyciem metody kwantowej dla tematu przykładowo związanego z bólem pleców zaczyna się i kończy wyłącznie na tym temacie…to tak nie jest.
Nawet zwykła chemiczna pigułka farmaceutyczna zwalczając objaw powoduje w organizmie szereg innych reakcji i skutków.
Metody kwantowe sięgają znacznie dalej.
Przykładowo, pracując z tematem pleców dotrzeć możemy do kwestii tak odległych i wydawałoby się niezwiązanych z naszą aktualną dolegliwością, że czasem wydaje się to niemożliwe.
Jak widać ze schematu (który jest wyłącznie poglądowy) nasze obecne stany mogą wywodzić się zarówno z wczesnego dzieciństwa jak i z sytuacji obecnej (np. wynikać z naszego miejsca zamieszkania czy pracy).
Kiedy dokonujemy uwolnienia blokad (czy też stosujemy inne techniki) na punkcie wyjściowym, uruchamiamy szereg innych procesów, które mogą wydać się nam zaskakujące…no bo dlaczego po sesji na plecy nagle jestem zmuszony / zmuszona zmienić pracę?
Tymczasem pole świadomości (pole kwantowe) dąży do stanu optymalnego dla nas.
Zaczęliśmy od bólu – zmieniliśmy pracę – dostaliśmy lepsze zarobki – zmniejszył się nasz poziom stresu – ustąpiły dolegliwości – …itp. itd. Tak naprawdę ta fala zmian rozchodzi się jednocześnie we wszystkich kierunkach naszej sieci, podaję jedynie przykład tego, co się może wydarzyć. Nie jesteśmy w stanie umysłem ogarnąć tego, jakie rozwiązania są nam oferowane.

Kontynuując kwantowy proces związany z tematem bólu pleców, możemy zrobić przeskok do zupełnie innego „problemu”, który stanowi „praprzyczynę”  i powoduje aktualnie dolegliwości fizyczne zlokalizowane w dole naszych pleców. Jest to związane z psychosomatyką.  Zaczynamy od pleców, zwykle z „ludzkiego punktu widzenia” doszukując się najczęściej przyczyny w siedzącym trybie pracy lub urazie mechanicznym, a po sesji zdajemy sobie sprawę, że prawdziwą przyczyną są nasze blokady, które powstały już w trakcie życia płodowego lub są związane z traumą narodzin. Po tym, ból w plecach samoistnie często znika i mogą zniknąć też inne dolegliwości związane z tym, co wydarzyło się w czasie naszego porodu, a czego nie byliśmy zupełnie świadomi.
Gdy znikają, sygnał zmian i transformacji przenoszony jest na inne aspekty naszego życia.
Pamiętajmy więc, że decydując się na doświadczanie technik kwantowych decydujemy się tym samym na szereg zmian, które dotykają naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości (w linearnym rozumieniu naszego aktualnego stanu).

Chcesz się dowiedzieć więcej, a może w prosty sposób nauczyć stosowania metod kwantowych? Zapraszam do kontaktu (klik).

4 komentarze do “Sieć powiązań i reakcji po sesji kwantowej

  1. Faktycznie po warsztatach ból pleców zniknął. Lekarz był bardzo zdziwiony a ja bardzo zadowolona. Nie pracuję już zawodowo i jest mi z tym bardzo dobrze. Cieszę się ze zmian np. stosunki rodzinne. Fantastycznie się poprawiają. Zmieniam się przede wszystkim ja i moje odbieranie innych ludzi,nie ocenianie ich, nie narzekam, nie marudzę i jest mi bardzo dobrze z takim samopoczuciem. Zaczęłam z 2P działać od niedawna ale działanie jest fenomenalne, Przedtem ukończyłam różne kursy ale nie czułam tych efektów.tak jak OBECNIE. POZDRAWIAM.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Witam 🙂 Od kilu miesięcy praktykuje dwupunkt. Chodź jestem samoukiem :). Doświadczam niezwykłych efektów tą metodą, jak np uzdrowienie palca u nogi w ciągu 1 dnia. Ale mam pytanie. Co jeżeli dana osoba ma korzyść z choroby ? Przykład dorosły mężczyzna ma bardzo złe stosunki z rodzicami , wcale się do siebie nie odzywają. Mężczyzna zachorował na nowotwór i dzięki emu stosunki z rodzicami się poprawiły. Jest to ewidentna korzyść. Podświadomość wywołał chorobę tej osoby żeby poprawić stosunki z rodzicami. Czy dwupnkt pomoże tęż na taką chorobę gdzie dana osoba ma korzyść ?

    Polubienie

  3. Oczywiście dwupunkt czy Synchronizacja Kwantowa mogą stanowić narzędzie do pracy z każdym tematem.
    W moim o d c z u c i u, jeżeli osoba tratuje chorobę jako narzędzie JEDYNEGO sposobu poprawy i uzyskania korzyści, to może zdarzyć się tak, że będzie się tego uporczywie trzymała.
    Istnieje też kwestia tego, d l a c z e g o nastąpiła poprawa podejścia ze strony rodziców.
    Jak pisałem – metody kwantowe prowadzą do rozwiązań najlepszych dla danej osoby, ale niekoniecznie takich, jakie wymyśli sobie nasz logiczny umysł czy nasi bliscy.
    Metody te są drogą dojścia do optymalnego rozwiązania i może ich być wiele – tak więc mogą zadziałać natychmiast, mogą wskazać nam drogę do rozwiązania tematu lub naprowadzić nas na nią i czasem może to potrwać nieco dłużej.
    Przykład z życia, o którym słyszałem: pewna osoba była wspomagana kwantowo przy terminalnym stadium nowotworu. Samopoczucie się poprawiało, natomiast choroba nie ustępowała. Po zmianie intencji z „uzdrowienie” na „optymalne rozwiązanie”, osoba ta zmarła, jednak w sposób łagodny. Okazało się, że usilnie pragnęła ona już odejść z tego świata (miała blisko 90 lat), natomiast z kolei rodzina usilnie starała się ją na nim zatrzymać. Pojawiło się więc rozwiązanie optymalne dla tej osoby, a nie dla rodziny (swoją drogą, „optymalne rozwiązanie”to wg mnie jedna z lepszych intencji).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s